Strona główna Informatyka Humble Bundle Choice – czy warto? Jak to działa?

Humble Bundle Choice – czy warto? Jak to działa?

przez Jakub Nowicki

Humble Bundle to uznana firma, która co tydzień czy dwa wydaje tak zwane „bundle”, czyli paczki niezłych gier do kupienia za kilka dolarów. Ich najnowszy projekt to Humble Choice (niegdyś jako Humble Monthly), czyli subskrypcja paczki gier komputerowych na Steama, która kosztuje $12 miesięcznie.

Humble Choice – co to jest i jak działa?

W odróżnieniu od bundli, Humble Choice to subskrypcja odnawiająca się na początku każdego miesiąca, którą możemy w każdej chwili anulować. Jak to działa? Przykładowo, w listopadzie 2017 roku wyróżnioną grą w Humble Choice, tzw. grą odblokowaną wcześniej (early unlock) był H1Z1.

Wykupując subskrypcję za $12 dostajemy grę H1Z1, ale także paczkę 4-6 gier, których tytułów jeszcze nie znamy na początku następnego miesiąca, czyli w tym przykładzie w grudniu. Early unlocki to zwykle mocne tytuły (były to np. XCOM2, Total War: Warhammer czy Dirt Rally), ale gry niespodzianki to często również bardzo dobre gry, takie jak np. One Piece Burning Blood, Worms W.M.D, Undertale, Project CARS itp.

Łączna wartość gier w paczce to zazwyczaj blisko $200.

Humble Choice – czy warto?

Na angielskiej Wikipedii, zobaczyć można paczki Humble Choice z poprzednich miesięcy i lat i samemu ocenić. Jest ryzyko, jest zabawa, Choice nie jest dla każdego, jednak jeśli interesuje nas akurat gra wyróżniona w obecnym miesiącu to zdecydowanie warto. Kupimy ją za ułamek pełnej ceny i dostaniemy kilka dodatkowych gier, które mogą okazać się ciekawe. A nawet jeśli nie, to możemy je rozdać znajomym czy odsprzedaż na allegro czy gdziekolwiek indziej.

Dodatkowo, z każdego Humble Choice 5% jest przekazywane na cele charytatywne. To już tradycja w Humble Bundle, że wspierają takie akcje.

Aktualizacja: w grudniu 2019 roku Humble Monthly przekształciło się w Humble Choice i do wyboru jest kilka progów cenowych. Inna zmiana to fakt, że wybrane gry dostaniemy od razu, nie kupujemy „kota w worku”.

You may also like

Zostaw komentarz