Kategoria: Zakupy Artykuł autorstwa: 20 maja 2018 0 komentarzy

Samowiążące się buty od Nike

Nike zapowiedziało oficjalnie model HyperAdapt 1.0, czyli buty, o których marzyli do tej pory fani science-fiction czy też „Powrotu do Przyszłości”. Media natychmiast zaczęły tworzyć felietony, materiały oraz ogromne wpisy poświęcone wspomnianej technologii oraz temu, jak może ona wpłynąć na modę. Ładowane buty, które zawiążą się same, jak założysz je na nogę. Naprawdę to rzecz, o której każdy śni po nocach, czy to może ja jestem jakiś dziwny i nie widzę w tym sensu?

To w końcu działa

Nike od dawna rozwija „samowiążące się” buty i podkręca atmosferę w sieci, na grafikach czy jakichś krótkich filmikach, które trafiały do internetu na przestrzeni ostatnich lat. Do tej pory wydawało mi się raczej, że to pieśń przyszłości oraz jakaś limitowana edycja dla wielkich fanów tego typu rozwiązań, jednak pomyliłem się. HyperAdapt 1.0 to but, który będzie ogólnodostępny dla wszystkich. W końcu więc udało się doprowadzić tę technologię do komfortowego użytku.

Amerykańska marka informuje, iż nowe HyperAdapt 1.0 pojawią się w sklepach już 28 listopada – póki co tylko w wybranych sklepach Nike w Stanach Zjednoczonych. Nie wiadomo nic więcej na temat ceny ani tego, czy te sneakersy pojawią się poza USA. Wydaje mi się jednak, że tak się nie stanie.

Ale jak?

Każdy but posiada własny, zintegrowany system kablowy, który został wykonany z żyłki oraz specjalnego czujnika ciśnienia znajdującego się w podeszwie. Kiedy wkładamy nogę do któregoś z butów, wtedy też sznurówki oraz cała konstrukcja zaciska się na stopie zgodnie z danymi odczytywanymi bezpośrednio przez sensory.

Wideo promocyjne samowiążących się butów Nike HyperAdapt

Zaraz po tym, na pięcie zapala się dioda LED, a kiedy baterie (tak, trzeba ładować te buty, serio) są na niskim poziomie, wtedy też nie możemy liczyć na zbyt duży komfort podczas chodzenia. Jeden but ładuje się trzy godziny (!), a bateria wytrzymuje około dwóch tygodni. Brzmi to jak science-fiction, ale to prawda. „Sorry stary, nie mogę wyjść bo rozładowały mi się buty”.

Oni tak na poważnie

Na początku chodziło tylko o replikę buta z filmu, jednak sprawa w ciągu pięciu ostatnich lat urosła do rangi priorytetu. Do tworzenia HyperAdapt 1.0 został nawet zaproszony Tinker Hatfield, czyli legendarny już projektant odpowiedzialny między innymi za takie pary, jak Air Max 1 czy potężna gama Jordanów.

Wygląda na to, że Nike traktuje ten projekt poważnie, ale sam już nie wiem co o tym myśleć. Jaki sens ma ładowanie butów i autonomiczne wiązanie? Z drugiej strony znam wiele osób (w tym siebie), które wiążą buty jeden raz i tak chodzą do momentu, w którym ich para się kompletnie rozleci.

Dodaj komentarz